👉 Fundacja rodzinna nie jest zabawką czy instrumentem do unikania podatków. Jest to poważny instrument organizowania i transferu majątku tysięcy rodzin. Korzystanie z ulg przyznanych ustawą nie jest niczym nagannym, a decyzje o wniesieniu majątku do fundacji rodzinnej, z uwagi na udogodnienia fiskalne, nie jest grzechem. Tak zwana funkcja stymulacyjna podatków jest instrumentem znanym od stuleci i stosowanym w celu uzyskania określonych zachowań podatników. W przypadku fundacji rodzinnej przyznano ulgi podatkowe, aby zachęcić Polaków do ich tworzenia i przez to zapobiegać erozji majątku rodzinnego. Nie trzeba czytać Marksa, żeby wiedzieć jak ważny jest kapitał i jego akumulacja dla każdej gospodarki.
A zatem wprowadzono ulgi, a Polacy z entuzjazmem zaczęli z nich korzystać. Teraz jednak Rządowi przestało się to podobać. Jeśli są przestępstwa – trzeba karać, ale nie wolno (ile razy jeszcze) wylewać dziecka z kąpielą.
🟡 W Wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów zamieszczono „Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych”. Według opisu jego celem jest „uszczelnienie systemu podatkowego w zakresie opodatkowania fundacji rodzinnych”. Proponowane zmiany mają obejmować m.in. uzależnienie stosowania preferencyjnego opodatkowania od utrzymania własności składników majątku przez 36 miesięcy.
Moim zdaniem nowe regulacje nie mogą obejmować majątku wniesionego do fundacji rodzinnej przed wejściem w życie nowych regulacji, ponieważ naruszałoby to zasadę demokratycznego państwa prawnego, ochronę zaufania do państwa, ochronę interesów w toku i ochronę praw słusznie nabytych (art. 2 Konstytucji RP). Tak zresztą było również przy „poprzednim podejściu” do nowelizacji, który nie doczekał się podpisu Prezydenta RP.
💡 Na wypadek, gdyby jednak „w drugim okrążeniu” Rząd zapomniał o ochronie praw nabytych przypominam, że:
„W demokratycznym państwie prawnym stanowienie i stosowanie prawa nie może być pułapką dla obywatela, a obywatel powinien mieć możliwość układania swoich spraw w zaufaniu, iż nie naraża się na niekorzystne skutki prawne swoich decyzji i działań niemożliwe do przewidzenia w chwili podejmowania tych decyzji i działań” (wyrok TK z 25 listopada 1997 r., K 26/97).